Notki w archiwum:

listopad24

Autobus z dziwnym pasazerem

dodano: 24 listopada 2014 przez Joanna Niekrawiec


Wracalismy komunikacja miejską. Chłód tego dnia był przejmujący, wdzierał się nawet do naszego  pędzącego autobusu, pełnego pasażerów. My sami tkwilismy zakleszczeni w tym tłumie opatulobych w czapki i szale pasażerów. Klnełam pod nosem na czym swiat stoi; za mój zepsuty gruchot w naprawie, na tych rozpychajacych sie w tloku przejezdnych,których po każdym kolejnym...



listopad21

'Pani mąż to jest ten no...

dodano: 21 listopada 2014 przez Joanna Niekrawiec


Zbliżał sie weekend, słońce powoli zachodziło za daleki horyzont nieba a my kończylismy zakupy w wiejskim markecie. Z oodali nieosły sie echa wszelkiej ludowej muzyki, dało sie słyszec jakies odległe odgłosy wzmocnione przez mikrofon. Wyprowadzając wózek sklepowy z góra zakupów, kierowalismy się w kierunku parkingu, wtem zobaczylismy smieszną paniusię przesadnie udekorowana...



listopad12

'Piekielnie smacznie.

dodano: 12 listopada 2014 przez Joanna Niekrawiec


Wśród naszych znajomych znajduje się pewien jegomośc w średnim wieku. Czlowiek ten kocha wszelkie programy kulinarne. Ma on tam swoich idoli i jak twierdzi on sam, kiedys i on nim samym bedzie głosno i pysznie. Któregoś dnia pod wpływem chyba "piekielnej kuchni' tenze gośc nieproszony  zadzwonił do naszych drzwi i od progu wołał. -Ludzie palce lizać! Zaraz Wam cos...



listopad9

"Mamo, duch sobie sam sprząta..."

dodano: 9 listopada 2014 przez Joanna Niekrawiec


Listopadowy zmierzch nastraja do zadumy i refleksji. Wtedy tez częściej niz zazwyczaj mysli sie o przemijaniu. Nim jeszcze zaszło slońce zza ponurych chmur, zdazylismy pojechać  z synkiem na cmentarz. Starannie przygotowane wiązanki i znicze ułozyliśmy  na plytach nagrobkowych naszych krwewnych. Trwałam tak dłuzszą chwilę, pogrązona w myslach i zadumie, gdy nagle...



listopad7

Maks rozpoznaje płeć.

dodano: 7 listopada 2014 przez Joanna Niekrawiec


Wybralismy się na wycieczke rowerową, deszczyk przestał padać.Słońce niesmiało wychylało się z za chmór i skromnie ogrzewało nam chlodne skronie. -Mamo, tu jest samiec slimak, znam się na tym-przechwalał sie Maks wskazując na pełzającego mięczaka. -A to jest samiec czy samiczka?- wskazałam na przebiegającego obok pieska, nieokreślonej rasy. -Mysle że to jest samiec bo...