Notki w archiwum:

styczeń26

"Jak chcesz mieć zawsze świeże gazety to..."

dodano: 26 stycznia 2015 przez Joanna Niekrawiec


Odwiedzilismy dziadka i babcię w ich uroczo usytuowanym domku letniskowym pod lasem. -Ładnie tu macie bo zawsze tak samo swieżo-zachwycał sie Maks przystępujac prób drewnianego domu. -A no moze być-odrzekł dziadek.. Rozsiedlismy sie wokół dębowego stołu, patrzylismy jak dziedek bez smaku połyka jakąś breję niewiadomego pochodzenia. -To ma byc tort z Twoich urodzin? ,...



styczeń19

Maksa zadziwił noworodek.

dodano: 19 stycznia 2015 przez Joanna Niekrawiec


Zaproszono nas w odwiedziny do pewnej sympatycznej rodzinki, ktorą to wczesniej przysłowiowy bocian zdązył nawiedzić i szczęciem obdarzyć. Skwapliwie skorzystalismy z zaproszenia i gotowi z gratulacjami przybieżelismy by oddac hołd nowonarodzonemu. Po dotarciu na miejsce poczulismy się zupełnie jak parafianie zgromadzeni przy szopce z Jezuskiem. Sporo trudu i czasu musielismy...




Wracalismy pieszo z popołudniowych zajęć. Chłód wieczoru coraz bardziej dawał się we znaki, w  postaci uczucia głodu, który stawał się już coraz bardziej dojmujący w miarę stawiania kolejnych kroków. -Wstapmy do cukierni!-zaproponowałam. Maks ochoczo zgodził się podażąć za mną w kierunku dochodzącego zapachu pieczonego ciasta. Gdy tylko przystapilismy próg...



styczeń10

"Oj musi pan uważać"..

dodano: 10 stycznia 2015 przez Joanna Niekrawiec


Padał deszcz. Znudzeni układaniem puzzli, spogladalismy na zmieniajacy się krajobraz za oknem. Panowała szaruga bez najmniejszego sladu slonca a do naszego podwórka wtoczył sie zagraniczny wóz, dziwacznie kolorowy. Ktos zapukał do drzwi, zaciekawieni natychmiast wybieglismy na spotkanie przybysza. Do naszych drzwi zapukał jakiś rolnik i proponował nam kupno własnych ziemniaków. Z...



styczeń2

"o kurde szatan!"

dodano: 2 stycznia 2015 przez Joanna Niekrawiec


Zbliżał sie wieczór sylwestrowy. Przygotowałam mnóstwo kolorowego jadła i łaskawie pozwoliałam zaproszonym dzieciom ogladac 'telewizję sylwestrową" w pokoju syna. -Zapraszam tu jest wszystko Wasze, prosze czestujcie się i tu proszę drugi program ogladac i się grzecznie bawic-poinstruowałam zgrowadzoną dzieciarnię. Chwilę slychac bylo tylko ruch pałaszowania i grzeczne...