Notki w archiwum:

kwie.27

'Babciu mogła byś ze mną do szkoły..."

dodano: 27 kwietnia 2016 przez Joanna Niekrawiec


-Maks wiesz,że niebawem do szkoły przyjdzie Ci iść-wypalił nagle starszy krewny do Maksa podczas jakiejś rodzinnej uroczystosci. -No wiem i co z tego-odparł niechetnie malec. -Bedziesz się musiał uczyć, siedziec nad tymi ksiązkami to takie straszne-westchnęła babcia Ewa. -A wiesz co babciu? Mogłabyś Ty też ze mną uczeszczać do szkoły, plecak byś mi nosiła i bys zdobyła...



kwie.20

'Masz piać z zachwytu"

dodano: 20 kwietnia 2016 przez Joanna Niekrawiec


Gościlismy u pewnych naszych krewnych, którzy za górami, za lasami mieszkają. Pierwsza postać jaką udało nam sie ujrzec byl młody wujek, krzatajacy sie przy kuchni, odziany w damski fartuszek,- -Jeny wujek szacun-zawołał Maks za widok młodego pana domu,miksujacego pianę na jakieś ciasto. -Nie ma dla mnie w tej dziurze pracy normalnej na etacie, to zostałem gospodyniem-odparł z...



kwie.14

"Tato mój piwa i modlitw.."

dodano: 14 kwietnia 2016 przez Joanna Niekrawiec


Gościlismy w naszych skromnych progach pewną starszą krewną, wielce świętobliwą postać. Zamiast powitań wyrzekła starochrześcijańskie. -Szczęśc Boże temu domowi. Zapanowała zrazu stosowana cisza. Maks pierwszy zdobył się po dłuzszej chwili na odwagę, wpatrując się w swego skonsternowanego tatusia, wymówił. -Szanowna babciu, tato mój piwa i modlitw nie odmawia.



kwie.5

"Jesteś smarkula"

dodano: 5 kwietnia 2016 przez Joanna Niekrawiec


Maks zastał w domu smutną swoją babcie całą, zasmarkaną na skutek trapiącego ją kataru. -Oj babciu jaki Ty masz czerwony nos!-dziwil się wnuczek. -Maks co tak parafrazujesz bajkę o 'czerwonym kapturku"-zgoniła chłopca pewna wyksztalcona ciotka. -Lepiej pociesz babcie jakimś miłym słowem może komplementem-doradziłam. -No właśnie-wyrwało się babci. -Ty babciu zawsze...



kwie.3

"Kurczak przystojniejszy"

dodano: 3 kwietnia 2016 przez Joanna Niekrawiec


Zaproszono nas na obiad, składajacy się z kaczki pieczonej i klusek śląskich.Maks bez zainteresowania markotnie patrzyl jak starsi pałaszują proszone jadło. -Jedz Maks!-nalegała babcia. -Raczej nie bardzo mam ochotę-odparł malec. -A to czemu?-zapytał senior rodu, z ustami pełnymi mięsa z kaczki. -Pani z przedszkola nam wyjasniła, że jesteśmy tym co jemy. I jak widzę, że ci...